wtorek, 13 listopada 2012


Pobyt z Niallem.

Nareszcie w domu. Rzem z Niallem dotarliśmy już. Wreszcie. Teraz tylko dojazd. Gdy wyszłam z samolotu od razu poczułam
że nareszcie jest tu . Z Niallem. Kocham go i myśle że wyjdzie z tego cos poważniejszego. Treningi z Hokaja
zostały przepisane tutaj .. Suuuper.! Razem z dziewczynami dziennie będziemy się widywać .
 - Idziemy.? Zapytał Niall.
 - Jasne. Odpowiedziałam i ruszyliśmy w kierunku limuzyny.
Gdy jechaliśmy trochę mi się przysneło .. śnił mi się piękny dom .. a w nim Ja i Niall. Chłopaki na dole. Rox z Harrym.
Może kiedyś to nastanie .. Boże o czym ja wogóle myśle .. Chociarz nadal nie umiem uwierzyć w to że jestem z Niallem
to napewno wiem co do niego czuje.
 - Wejdz już do środka. Powiedział Niall gdy dojechliśmy.
 - Ok. Powiedziałam dożucając całus.
Gdy weszłam było strasznie ciemno .. zapaliłam tylko światlo gdy ze wszystkich stron pokoju rozległ się krzyk.
 - Niespodzianka.!
Krzykneli wszystcy .. a dokładniej Rox, reszta chłopaków z One Direction i reszta.
 - co wy tutaj wszystcy robicie zdziwiłam się, będąc za razem ucieszona.
 - No jak to co.. przyszliśmy Cię przywitać.
W tym momęcie do domu wszedł Niall z pezętem ..  było to zaproszenie na jakąś gale.
I nagle zrobiło mi się strasznie miło ... reszte wieczoru spędziliśmy wszytscy razem .. rozmawialiśmy, graliśmy,
opowiadaliśmy jak było gdy mnie i ich przy mnie nie było.

Następnego dnia. 

Obudziłam się dosyć późno .. obok mnie leżał Niall. Dałam mu jeszcze całusa i poszłam odbyć poranną toaletę,
zjadałam jeszcze szybkie śniadanie i szykowałam się dosyć szybko na trening.
 - Piękna dla kogo się tak stroisz.? Hmm... Zapytał Niall uśmiechając się .
 - Wariat. Dla nikogo .. idę na trning. Powiedziałam jeszcze szybko do Nialla i wziełam torbe.
 - Tak, tak.. A na porzegnanie całusa to już mi nikt nie da . Powiedział udawając załamanego.
Pocałowałam go i to dosyć dłuzszą chwile gdy spojżałam na zegarek było już 12,00.
 - Ymmm. Ja juz musze lecieć .
Niall nie umiał oderwać się od moich ust.
Gdy wychodziłam Niall krzyknoł jeszcze bym pamiętała o dzisiejszej gali. Kompletnie bym zapomniała.
Teraz spiesze się na trening. Gdy doszłam szybko się przebrałam i poszłam na tafle.
 - Dziewczyny, pamiętajcie o dzisiejszym meczu.! Powiedział trener.
"Meczu.!" Pomyślałam ze zdziwieniem.
W sumie faajnie ale co teraz z galą. Po treningku szybko wruciłam do domu.
 - Jestem.! Krzyknełam gdy weszłam do domu.
 - Dziś jest ta gala.? Dorzuciłam tylko szybko.
 -Nie głuptasie jutro. Powiedział Niall witając się
Ja odetchnełam z ulgą.
 - Dziś mam mecz. Przyjdziesz.?
 - Jasne. Odpowiedział Niall.
Szybko zleciał dzień i szybko szykowałam się na trening przed meczowy.
Wziełam jeszcze klucze i wyszłam na mecz. Przebrałam się i szybko weszłam na tafle. Gdy weszłam zobaczyłam że hala jest
strasznie przystrojona.
 - Trenerze .. Dlaczego sala jest tak wystrojona. ?
 - Ymmm. Eeee. Rox ma dziś urodziny. ..
Jakie urodziny pomyślałam no ale cóż .. Nie chcę sie mieszać.
 -Wszystkiego najlepszego. Złożyłam jeszcze życzenia Rox.
 - Emmm .. Heh Dzięki. Odpowiedziała.
Po treningu zaczoł się mecz. Przed meczem strasznie długo grała Tablica wynikowa .. Po chwili na tafle wszedł Niall.
Uklęknoł i spytał.
 - Wyjdziesz za mnie.?
Nie wiedziałam co powiedzieć. Po głowie chodziły mi dziwne myśli
 - To chyba jakiś żart.
 - Nie to nie żart. Odpowiedział zdesperowany Niall.
Ale co mi tam pewnie zaraz się obudze .. ale w sumie gdyby to bylo serio to teeeż bym się cieszyła.
 - Emmmm . Jaaaasne.! Niall stał i pocałował mnie.
Wokół było pełno reporterów . Dziwnie zaczoł mnie boleć brzuch.
 - Gratulacje.! przyszła Rox a potem dziewczyny.
 - Dzięki. Rox ty o wszytkim wiedziałaś prawda..
 - Emm.. Nieheheheee.
Wiedziałam .. Potem weszliśmy na hale gdzie było piękinie . Potem oczywiście pogadałam o tyym z dziewczynami. Tak
zakończył się dzisiejszy dzień. To była najlepsza decyzja w moim życiu.

środa, 7 listopada 2012

Wreszcie przejrzałam na oczy.!!


W szpitalu...

Potem obudziłam się w szpitalu .. Obok siedziała Rox .. strasznie płakała. 
 -Caamil. Prosze obudz się .. zrób to dla mnie dla Daniela . Dla nas wszystkich.Mówiła płacząc.
Po chwili do sali wszedł Niall. Ja ciągle myślałam tylko co z Danielem. 
 - Camil skarbie obudz sie . Usłyszałam szept Niallera.
W sumie nie jesteśmy już razem .. ale nadal go po części Kocham . 
 - Jestem . Powiedziałam uśmiechnięta do nich.
 - Camill.! Przytuliła mnie Rox a potem Niall.
 -Auu boli. Powiedziałam ucieszona.
Pogadaliśmy w prawdzie chwile, ale nie dawała mi spokoju myśl o Danielu .. 
 - Co z Danielem.!? Zapytałam
 - Z nim wszystko okej. To znaczy sama go spytaj.
 -Jak to.?
 - Nie ma go powiedział że dalej tak nie może i poszedł .. 
Łza spłynała mi po policzku .. Nie wiedziałam co mam zrobić .. W sumie lepiej było gdy byliśmy tylko przyjaciółmi. Ale
jak mógł zrobić takie coś .. 
 - Camill ja cię nadal kocham. Powiedział całując mnie w policzek..
 - Szczerze ja ciebie też. Powiedziałam odwzajemniając ten pocałunek.
Zrozumiałam wreszcie że Niall jest w moim życiu najważniejszy to on sprawia tak naprawde że jestem szczęśliwa. Tsaa .. 
Tylko co teraz z Danielem co znaczyło że on nie może ..? Sięgłam jeszcze po telefon i zadzwoniłam do niego.
 - Nie ma takiego numeru.. 
Odzywała się tylko sekretarka . Strasznie szybko udało mu się zmienić numer telefonu .. 
 - Tak szybko zmienił numer wczoraj zaledwie go miał .
 - Camill .. ten wypadek nie wydażył się wczoraj tylko .. Jakieś 3 tygodnie temu . Powiedziała Rox spuszczając głowe na dół.
Teraz już wiem że to nie miało sensu . Może dobrze że się tak stało zrozumiałam że Kocham Nialla.
Mineły dwa dni .. teraz pakuję się i wyjeżdżam do domu do Anglii razem z Niallem.

______________________________________________________

No to tyle na dziś mało teego ale musze się jeszcze pouczyć. Dzięki Rox za dzisiejszy dzień
i przepraszam za gilgotki xd .;* Miłeego czytania Bajoooo.;*