niedziela, 2 września 2012
Cz.2
=
Gdy wruciłam do domu, spojrzałam na telefon, było 6 nie odebranych połączeń i 2 sms-y. W pierwszym sms-sie napisane było
''Hej.Dzwoniłem ale nie odbierałaś. Gdy już będziesz, prosze zadzwoń, bo zależy mi na spotkaniu. Niall.''
Nie wiedziałam co powiedzieć. To był Niall Horan. Odłożyłam telefon, i stwierdziłam że zadzwonie do niego jutro.
Kiedy była już 22.00, zadzwonił mój telefon nie chciało mi się odebrać więc nie odbierałam. Telefon dzwonił jeszcze 2
razy za 3 razem odebrałam.
-Hej. Tutaj Niall. Coś się stało że nie odbierałaś?.Zapytał.
-Hej. Nic się nie stało, wszystko jest okey. Odpowiedziałam.
-To dobrze bo się martwiłem. A tak po za tym masz jutro czas?. Zapytał.
-Jutro?. Raczej tak. Odpowiedziałam zdziwiona.
-Mogę Cię zaprosić do Parku nad jeziorem?
-Jasne. O której?Zapytałam
-17,00 Przy fontannie.
-Ok. To do zobaczenia. Odpowiedziałam rozłączając się.
Jestem umówiona z Niallem Horanem. Dalej w to nie dowierzam. Położyłam się spać. Nie wiem kiedy zasnełam, ale obudziłam sie
dopiero na zajutrz. Wstałam, zaliczyłam poranną toaletę, zjadłam jakieś śniadanie i poszłam do Rox. Posiedziałyśmy chwile,
pogadałyśmy i oczywiście musiałam pochwalić sie tym że ide na spotkanie z Niallem. Rox też była szczęśliwa ponieważ do niej
zadzwonił Harry. Po sotkaniu z Rox poszłąm do domu. Wziełam kluczyki od samochodu i pojechałam jeszcze na jakieś zakupy.
. Gdy wruciłam szybko założyłam rurki, t-shirt,lekko się pomalowałam i poszłam na spotkanie. Niall czekał już na mnie obok
fontanny.
-Hej. Powiedział.
-Hej. Odpowiedziałam.
- Idziemy się gdzieś przejść?
-Yhym, możemy iść.
Chodziliśmy tak z Niallem, aż wkońcu usiedliśmy przy jeziorku. Było super razem puszczaliśmy tak zwane ''kaczki'',
śmialiśmy się, opowiadaliśmy o sobie i wygłupialiśmy. Gdy tak wszytsko fajnie się układało, usłyszeliśmy piski:
- To Niall, Niall Horan, aaaaaaaaaa..Krzyczały jego fanki.
Niall chwycił mnie za rękę i pobiegliśmy do jego domu. Jeszcze chwile posiedzieliśmy, wypiliśmy herbatę i poszłam już.
Niall pozdziękował mi za ten wieczór całując mnie w policzek. Ten dzień był uwarzam za udany.
Nigdy go nie zapomnę.
_________________________________________
No to macie kolejną część. Szczęśliwa po udanym dniu z Rox dziekuję;**
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Meegaa! ;*
OdpowiedzUsuń____________
Też się cieszę :)) Było fajnie. Miło spędzony ostatni dzień tegorocznych wakacji :)
Dzięki
Usuń______________________
Dziękuję. Było zaje*biście. Koniec wakacji ; (