sobota, 2 marca 2013
środa, 27 lutego 2013
wtorek, 26 lutego 2013
Przygotowania : )
Kolejnego dnia ubrałam to i poszłam szybko po Roxanne. Wybiegłam i poszłam po przyjaciółkę. Rox czekała już na mnie u szybko pojechałyśmy do sklepu.
- Mam dwie wiadomości. Powiedziała Rox szeroko się uśmiechając.
- No to mów. Odwzajemniłam jej tym samym.
- Jedna to taka że będę chodziła z Tobą do klasy a druuuuuga .... IDE Z HARRYM NA BAL.! - Wydarła się a ja zaczełam cieszyć się razem z nią.
- No to jesteśmy szczęściarami bo ja ide z Niall'em. Powiedziałam.
Dziewczyna spojrzała na mnie i się uśmiechneła. Pojechałyśmy kupić coś na bal. Wybrałam to a Roxanne to . Bal miał być już jutro. Poszłyśmy jeszcze na jakieś miałe zakupy i wróciłyśmy do domu. Rox przenocowała u mnie i rano razem wybrałyśmy się do szkoły.
- Rox choć już ! Krzyknełam do przyjaciółki.
Ta szybko zbiegła na dół i obie wyszłyśmy.
- Wiesz że Harry ma z nami do klasy chodzić ? Spytała gdy wsiadałyśmy do autobusu.
- No to fajnie. Rzuciłam i zaczełam się przeciskać przez tłok jaki panował w autobusie.
Gdy dojechałyśmy ruszyłyśmy w kierunku drzwi szkolnych. Poszłyśmy do szafek przy których stał Niall i Harry.
- No cześć. Przywitali się chłopcy robiąc tak zwanego "przytulasa"
- Hej. Przywitałyśmy się.
Przebrałam się tak samo jak Rox i poszliśmy razem z chłopakami do klasy.
- Witam was wszystkich. Jak wiecie dziś bal. Mam nadzieje że wszyscy się pojawią i że wszyscy macie pary.- Przywitała nas pani Lexer ( Wychowawczyni naszej klasy).
Niall momętalnie skierował głowę w moją strone. Siedziałam z nim w ławce, a Roxanne z Hazzą.
Blondyn uśmiechnoł się do mnie . Odwzajemniłam to tym samym. Harry ciągle pisał z Rox jakieś liściki.
- Cam. Szepneła do mnie Rox i podała mi karteczke.
- Ekhm. Można ? Spytała Pani Lexer zabierając mi karteczke.
- Cholera. Szepneła moja przyjaciółka.
- "AAAA STARA IDE Z HARRYM SYLESEM NA BAL UHUHUHU. ! <3 " -Przeczytała liścik nasza wychowawczyni po czym dodała
- Roxanne idziesz z Harrym ? Udanej zabawy. Ale następmnym razem od tego są przerwy. Zaśmiała się Pani.
- Dobrze. Przepraszam. Powiedziała brunetka czerwieniąc się.
Harry puścił jej oczko po czym szeroko się uśmiechnoł.
Gdy zadzwonił dzwonek Rox szybko wybiegła z klasy by uniknąć loczka. Niestety .. nie udało jej się bo Harry złapał ją za ręke.
- Ja też się ciesze, że ide z tak śliczną dziewczyną jak ty. Szepnoł jej na ucho i pocałował delikatnie w policzek. Moja przyjaciółka stała jak wryta.
- Wszystko okej ? Spytałam śmiejąc się.
- Ta.. Taak. Wyjąkała.
Po skończonych lekcjach szybko wróciłam do domu. Na szczęście nasze zajęcia były skrócone i zakończyliśmy je o 13,20.Przyszła do mnie Roxanne i razem zaczełyśmy się robić na bal. Chłopcy mieli przyjechać po nas o 16. Bal odbywał się o 17,00 więc spokojnie zdążymy. Dochodziła 15,30. Ubrałyśmy wcześniej zakupione sukienki, lekko umalowałyśmy i rozpuściłyśmy włosy robiąc z nich fale. Nim się obejrzałyśmy była już 16,00.
__________________________
Narazie tyle . Kolejna część będzie jutro <3 Komentujcie .. to bardzo mnie motywuje do pisania. ; 3
- Mam dwie wiadomości. Powiedziała Rox szeroko się uśmiechając.
- No to mów. Odwzajemniłam jej tym samym.
- Jedna to taka że będę chodziła z Tobą do klasy a druuuuuga .... IDE Z HARRYM NA BAL.! - Wydarła się a ja zaczełam cieszyć się razem z nią.
- No to jesteśmy szczęściarami bo ja ide z Niall'em. Powiedziałam.
Dziewczyna spojrzała na mnie i się uśmiechneła. Pojechałyśmy kupić coś na bal. Wybrałam to a Roxanne to . Bal miał być już jutro. Poszłyśmy jeszcze na jakieś miałe zakupy i wróciłyśmy do domu. Rox przenocowała u mnie i rano razem wybrałyśmy się do szkoły.
- Rox choć już ! Krzyknełam do przyjaciółki.
Ta szybko zbiegła na dół i obie wyszłyśmy.
- Wiesz że Harry ma z nami do klasy chodzić ? Spytała gdy wsiadałyśmy do autobusu.
- No to fajnie. Rzuciłam i zaczełam się przeciskać przez tłok jaki panował w autobusie.
Gdy dojechałyśmy ruszyłyśmy w kierunku drzwi szkolnych. Poszłyśmy do szafek przy których stał Niall i Harry.
- No cześć. Przywitali się chłopcy robiąc tak zwanego "przytulasa"
- Hej. Przywitałyśmy się.
Przebrałam się tak samo jak Rox i poszliśmy razem z chłopakami do klasy.
- Witam was wszystkich. Jak wiecie dziś bal. Mam nadzieje że wszyscy się pojawią i że wszyscy macie pary.- Przywitała nas pani Lexer ( Wychowawczyni naszej klasy).
Niall momętalnie skierował głowę w moją strone. Siedziałam z nim w ławce, a Roxanne z Hazzą.
Blondyn uśmiechnoł się do mnie . Odwzajemniłam to tym samym. Harry ciągle pisał z Rox jakieś liściki.
- Cam. Szepneła do mnie Rox i podała mi karteczke.
- Ekhm. Można ? Spytała Pani Lexer zabierając mi karteczke.
- Cholera. Szepneła moja przyjaciółka.
- "AAAA STARA IDE Z HARRYM SYLESEM NA BAL UHUHUHU. ! <3 " -Przeczytała liścik nasza wychowawczyni po czym dodała
- Roxanne idziesz z Harrym ? Udanej zabawy. Ale następmnym razem od tego są przerwy. Zaśmiała się Pani.
- Dobrze. Przepraszam. Powiedziała brunetka czerwieniąc się.
Harry puścił jej oczko po czym szeroko się uśmiechnoł.
Gdy zadzwonił dzwonek Rox szybko wybiegła z klasy by uniknąć loczka. Niestety .. nie udało jej się bo Harry złapał ją za ręke.
- Ja też się ciesze, że ide z tak śliczną dziewczyną jak ty. Szepnoł jej na ucho i pocałował delikatnie w policzek. Moja przyjaciółka stała jak wryta.
- Wszystko okej ? Spytałam śmiejąc się.
- Ta.. Taak. Wyjąkała.
Po skończonych lekcjach szybko wróciłam do domu. Na szczęście nasze zajęcia były skrócone i zakończyliśmy je o 13,20.Przyszła do mnie Roxanne i razem zaczełyśmy się robić na bal. Chłopcy mieli przyjechać po nas o 16. Bal odbywał się o 17,00 więc spokojnie zdążymy. Dochodziła 15,30. Ubrałyśmy wcześniej zakupione sukienki, lekko umalowałyśmy i rozpuściłyśmy włosy robiąc z nich fale. Nim się obejrzałyśmy była już 16,00.
__________________________
Narazie tyle . Kolejna część będzie jutro <3 Komentujcie .. to bardzo mnie motywuje do pisania. ; 3
niedziela, 24 lutego 2013
Nathalie !
Pewnego dnia podeszła do na Nathalie ze swoimi przyjaciółkami.
- Mhm. Nie ma to jak nie zła ściema . Co Niall'er ? Spytała śmiejąc się.
- O co ci chodzi. ? Spytał blondyn .
- Udajecie że jesteście parą tylko wtedy gdy mnie widzicie. Da si zauważyć że tak naprawdę to ściema.
- Tak ? To ciekawe jak wytłumaczysz to. Powiedział Niall i przybliżył mnie do siebie całując mnie namiętnie w usta.
- Wredna suka. ! Krzykneła zezłoszczona Nathalie.
- Ej laska, nie pozwalaj sobie. -Staneli w mojej obronie przyjaciele Niall'a jak i sam on. Wnerwiła mnie ta cała Nathalie . .. za kogo ona się uważa ? Bo co . Bo jej tatuś sponsoruje szkołe i co .. i myśli że jej wszystko wolno ? Nie.. napewno nie gdy ja jestem w tej szkole.
- Ty paniusia. Mam ci coś do powiedzenia. Albo się odwalisz, albo pogadamy innaczej. Myślisz że każdy będzie leciał na taką deske jak ty ? Sorry nie to miejsce. Aa i przez te spódniczke wyglaasz .. jak .. no sama wiem. - Zrobiłam gdymas na twarzy . Wszyscy dziwnie na mnie patrzeli. Bo co ? Bo jej tata est tym piepszonym sponsorem ? Mnie to jakoś nie rusza i na ich miejscu nie pozwoliła bym sobie na takie traktowanie zw strony takiej pustej lali jak Nathalie.
- Wow. Odezwał się Niall.
- No co ? Zaśmiałam się.
- Jeszcze nikt jej tak nie wygarnął. Zazwyczaj to ona górowała . Powiedział.
- Nie .. Nie będzie górowała gdy ja jestem w tej szkole. Nie pozwole traktować się jak szmata.
Powiedziałam a jego przyjaciele mnie poparli tak samo jak Niall.
Po całej tej akcji poszliśmy na lody. Świetnie się dogaduje z tym chłopakiem. Robiło się już późno. Niall odprowadził mnie.
- Mam pytanie .. Powiedział zmieszany.
- Pytaj. Odpowiedziałam miło się uśmiechając.
- Mam może ochote pójść ze mną na ten bal który się odbędzie ? Spytał cały czerwony.
- W sumie to .. czemu nie. Ponownie się uśmiechnełam.
- No to ten .. no to jesteśmy umówieni. Powiedział i na pożegnanie dał mi całusa w polik. Patrzałam jak odchodzi spod mojego domu. Weszłam na góre, wziełam kąpiel, położyłam się i znowu zaczełam pisać z Niall'em. Byłam strasznie śpiąca. Spać poszłam około 3,00. Myślałam jeszcze nad sukienką na bal . Roxanne będzie chodziła ze mną do klasy. Mam nadzieje że wszystko się ułoży .. to znaczy jej i Hazzie. Fajnie by razem wyglądali. Jutro z nią o wszystkim pogadam i pojade po sukienke.
_____________________________________
Przepraszam że tak późno. Jutro następny. <33
- Mhm. Nie ma to jak nie zła ściema . Co Niall'er ? Spytała śmiejąc się.
- O co ci chodzi. ? Spytał blondyn .
- Udajecie że jesteście parą tylko wtedy gdy mnie widzicie. Da si zauważyć że tak naprawdę to ściema.
- Tak ? To ciekawe jak wytłumaczysz to. Powiedział Niall i przybliżył mnie do siebie całując mnie namiętnie w usta.
- Wredna suka. ! Krzykneła zezłoszczona Nathalie.
- Ej laska, nie pozwalaj sobie. -Staneli w mojej obronie przyjaciele Niall'a jak i sam on. Wnerwiła mnie ta cała Nathalie . .. za kogo ona się uważa ? Bo co . Bo jej tatuś sponsoruje szkołe i co .. i myśli że jej wszystko wolno ? Nie.. napewno nie gdy ja jestem w tej szkole.
- Ty paniusia. Mam ci coś do powiedzenia. Albo się odwalisz, albo pogadamy innaczej. Myślisz że każdy będzie leciał na taką deske jak ty ? Sorry nie to miejsce. Aa i przez te spódniczke wyglaasz .. jak .. no sama wiem. - Zrobiłam gdymas na twarzy . Wszyscy dziwnie na mnie patrzeli. Bo co ? Bo jej tata est tym piepszonym sponsorem ? Mnie to jakoś nie rusza i na ich miejscu nie pozwoliła bym sobie na takie traktowanie zw strony takiej pustej lali jak Nathalie.
- Wow. Odezwał się Niall.
- No co ? Zaśmiałam się.
- Jeszcze nikt jej tak nie wygarnął. Zazwyczaj to ona górowała . Powiedział.
- Nie .. Nie będzie górowała gdy ja jestem w tej szkole. Nie pozwole traktować się jak szmata.
Powiedziałam a jego przyjaciele mnie poparli tak samo jak Niall.
Po całej tej akcji poszliśmy na lody. Świetnie się dogaduje z tym chłopakiem. Robiło się już późno. Niall odprowadził mnie.
- Mam pytanie .. Powiedział zmieszany.
- Pytaj. Odpowiedziałam miło się uśmiechając.
- Mam może ochote pójść ze mną na ten bal który się odbędzie ? Spytał cały czerwony.
- W sumie to .. czemu nie. Ponownie się uśmiechnełam.
- No to ten .. no to jesteśmy umówieni. Powiedział i na pożegnanie dał mi całusa w polik. Patrzałam jak odchodzi spod mojego domu. Weszłam na góre, wziełam kąpiel, położyłam się i znowu zaczełam pisać z Niall'em. Byłam strasznie śpiąca. Spać poszłam około 3,00. Myślałam jeszcze nad sukienką na bal . Roxanne będzie chodziła ze mną do klasy. Mam nadzieje że wszystko się ułoży .. to znaczy jej i Hazzie. Fajnie by razem wyglądali. Jutro z nią o wszystkim pogadam i pojade po sukienke.
_____________________________________
Przepraszam że tak późno. Jutro następny. <33
środa, 6 lutego 2013
Przyjaciele . ..
Roxanne ponoć spędziła wczorajszy dzień z Hazzą, tak strasznie jej zazdroszcze. Ubrałam to i poszłąm trochę pobiegać. W sumie gdy Niall'er pokazywał mi te zakontki coś z tego zapamiętałam. Biegłam gdy w pewnym momęcie wpadłam na jakiegoś chłopaka.
- Oj, przepraszam. Powiedział dobrze znany mi głos.
- To moja wina, tak wgl cześć Cam. Przytulił mnie na przywitanie blondyn.
- Hej. Zawsze tak wpadasz na dziewczyny.? Spytałam śmiejąc się.
- Czasem, ale nie na aż tak ładne. Odpowiedział mi szarmancko a jednocześnie z sarkazmem.
Potem chwile pogadaliśmy i Niall'er zaproponował byśmy poszli na szkolne boisko do jego przyjaciół.
- Ale .. ja ich nie znam. Powiedziałam nieśmiało.
- No to poznasz. Uśmiechnoł się pokazując swój rząd białych ząbków na których widniał aparat dętystyczny.
Zgodziłam się. Nie miałam innego wyboru, jego uśmiech powala, dlatego też uległam.
- Kto pierwszy .? Spytał przygotowując się do biegu.
- I tak nie wygrasz. Śmiałam się i spojżałam na niego.
Oboje ruszyliśmy. Gdy dotarliśmy podeszliśmy do jakieś grupki.
- Siema. Przywitał się z nimi wszystkimi Niall.
- Cześć, przedstawisz nam piękność. ?Spytał jeden z przyjaciół Niall'a.
- A no tak, Cam to jest Josh .. i zaczoł przedstawiać mi reszte paczki.
Zaprzyaźniłam się z nimi, są nawet spooko. W pewnym momęcie podeszła do nas jakaś blondyna.
- Hej Niall'uś. Przywitała blondyna.
- Yyy cześć Nathalie. Odpowiedział niechęnie.
- Kto to.? Spytała.
Chłopak delikatnie przysunoł mnie do siebie jednoczeście całując mnie w polik.
- EEee, aaa, to moja dziewczyna Camill, skarbie to jest moja .. ekhm, koleżanka Nathalie.
Nie wiedziałam co robić, ale Niall puścił mi oczko i wiedziałam że z tą laską jest coś nie tak.
- Cześć. Cam, miło mi . Powiedziałam i wyciągnełam do niej ręke.
- Nathalie, mi nie miło. Powiedziała i zmierzyła mnie wzrokiem.
Gdy dziewczyna poszła chciałam dopytać Niall'a o tą sytułacje.
- Yyy .. co to było.? Spytałam speszona.
- No bo to jest tak że ta laska się mnie uczepiła. I myślałem że jak pokaże że mam dziewczyne to się
odczepi. Przepraszam. Powiedział nieśmiało i spuścił głowe.
- Nie no ok.
- Too wy nie jesteście razem.? Spytał Josh.
- No nie. Powiedziałam śmiejąc się.
- Jeszcze nie. Odpowiedział Niall Josh'owi.
- ŻE CO.?! Spytałam dziwnie patrząc na chłopaka.
- Nie nic.
Wszyscy zaczeliśmy się śmiać. Z Niall'em udawaliśmy parę przez tydzień. Pewnego dnia podeszła do na Nathalie ze swoimi przyjaciółkami.
- Oj, przepraszam. Powiedział dobrze znany mi głos.
- To moja wina, tak wgl cześć Cam. Przytulił mnie na przywitanie blondyn.
- Hej. Zawsze tak wpadasz na dziewczyny.? Spytałam śmiejąc się.
- Czasem, ale nie na aż tak ładne. Odpowiedział mi szarmancko a jednocześnie z sarkazmem.
Potem chwile pogadaliśmy i Niall'er zaproponował byśmy poszli na szkolne boisko do jego przyjaciół.
- Ale .. ja ich nie znam. Powiedziałam nieśmiało.
- No to poznasz. Uśmiechnoł się pokazując swój rząd białych ząbków na których widniał aparat dętystyczny.
Zgodziłam się. Nie miałam innego wyboru, jego uśmiech powala, dlatego też uległam.
- Kto pierwszy .? Spytał przygotowując się do biegu.
- I tak nie wygrasz. Śmiałam się i spojżałam na niego.
Oboje ruszyliśmy. Gdy dotarliśmy podeszliśmy do jakieś grupki.
- Siema. Przywitał się z nimi wszystkimi Niall.
- Cześć, przedstawisz nam piękność. ?Spytał jeden z przyjaciół Niall'a.
- A no tak, Cam to jest Josh .. i zaczoł przedstawiać mi reszte paczki.
Zaprzyaźniłam się z nimi, są nawet spooko. W pewnym momęcie podeszła do nas jakaś blondyna.
- Hej Niall'uś. Przywitała blondyna.
- Yyy cześć Nathalie. Odpowiedział niechęnie.
- Kto to.? Spytała.
Chłopak delikatnie przysunoł mnie do siebie jednoczeście całując mnie w polik.
- EEee, aaa, to moja dziewczyna Camill, skarbie to jest moja .. ekhm, koleżanka Nathalie.
Nie wiedziałam co robić, ale Niall puścił mi oczko i wiedziałam że z tą laską jest coś nie tak.
- Cześć. Cam, miło mi . Powiedziałam i wyciągnełam do niej ręke.
- Nathalie, mi nie miło. Powiedziała i zmierzyła mnie wzrokiem.
Gdy dziewczyna poszła chciałam dopytać Niall'a o tą sytułacje.
- Yyy .. co to było.? Spytałam speszona.
- No bo to jest tak że ta laska się mnie uczepiła. I myślałem że jak pokaże że mam dziewczyne to się
odczepi. Przepraszam. Powiedział nieśmiało i spuścił głowe.
- Nie no ok.
- Too wy nie jesteście razem.? Spytał Josh.
- No nie. Powiedziałam śmiejąc się.
- Jeszcze nie. Odpowiedział Niall Josh'owi.
- ŻE CO.?! Spytałam dziwnie patrząc na chłopaka.
- Nie nic.
Wszyscy zaczeliśmy się śmiać. Z Niall'em udawaliśmy parę przez tydzień. Pewnego dnia podeszła do na Nathalie ze swoimi przyjaciółkami.
niedziela, 20 stycznia 2013
piątek, 18 stycznia 2013
Imagin dla Rox
Hazza właśnie wprowadził się do dzielnicy Rox. Chłopak postanowił zrobić imprezę by poznać nowych sąsiadów.Rox dowiedziała się o impezie i postanowiła pujść tam ze
swoim chłopakiem Joshem.
- Kochanie idziesz.? Wołała do chłopaka.
- No już ide ... boże co za ... Niedokończył.
*Na imprezie:
- Hej. Przywitał się w progu Hazza po czym się przedstawił.
- Hej. Odwzajemniła Rox i również się przedstawila.
- No Siema, mam nadzieje że jakieś dupy będą. Powiedział Josh .
- Ej . Krzykneła Rox szturchając chłopaka.
- No żartuje. Dodał i wszedł do środka witając się z kumplami.
Zabawa się rozkręcała a Josh razem z nią. Zaprosił Rox do tańca i ruszyli tańczyć.
- Przepraszam. Powiedziała Rox ponieważ musiała wyjść do toalety.
Gdy Roxanne wróciła nie mogła uwieżyć w to co widziała, a mianowicie to jak Josh całował się z najwiekszym wrogiem Rox, Nathalie.
- Jak pogłeś. Krzykneła i uderzyła chłopaka.
- Przykro mi maleńka takie życie. Odparł i znowu kontynułował pocałunek.
Roxanne szybko wybiegła z imprezy a Hazza odrazu za nią.
- Nie płacz, nie jest tego wart byś płakała. Prubował pocieszyć Rox.
- No ale on .. sam widziałeś. Powiedziała przez łzy.
- Nie martw się. Choć pobawimy się razem, pokaż mu że z nim czy bez niego dasz rade.
Rox wzieła się w garść i poszła z zielono-okim loczkiem.
Rox świetnie się z nim bawiła. Gdy impreza się skończyła zaproponowała by pomuc Harremu ogarnąć ten burdel ktury panował po imprezie.
Chłopak zgodził się.
- Mam dla Ciebie propozycje, wiem że mieszkasz z Joshem, więc jeśli zechcesz po tym co ci zrobił .. too możesz u nas przenocować.
Powiedział z nadzieją.
- Oj nie Harry, nie będe dla kogoś problemem. Powiedziała i spojrzała na niego.
- No ale jaki problem. Ja Cię zapraszam .. i nawet nie próbuj odmówić.
Roxanne nie mogła się sprzeciwić ponieważ Hazza był już ubrany i brał kluczyki od samochodu.. Gdy dojechali Rox poprosiła loczka by poczekał na nią w samochodzie.
Mineło 15 min. i Rox wybiegła z płaczem.
- Prosze, zabierz mnie z tąd, Hazza błagam szybko. Mówiła przez łzy ocierając krew cieknącą z jej policzka.
- Rox.! Co ci się stało.?! Pytał zdenerowany odjeżdżając od dommu.
Gdy dojechali Hazz wzioł zeczy dziewczyny i zaniósł do swojego pokoju, po czym poszedł do ubikacji by opatrzeć rane Roxanne.
- Siadaj tu i mów co się stało. Powiedział do dziewczyny wyciągając gazik i wodę utlenioną.
- Gdy przyszłam po rzeczy Josh zaczoł się mnie czepiać i pytać czy ja i ty .. Pytał o głupie rzeczy. Wtedy nie wytrzymałam i uderzyłam go a on .. sam widzisz .Aua.
Dodała gdy Hazza ocierał jej rane.
- Co za idiota.! Wiem że to troche za wcześnie . ale Rox jaa .. ja się chyba zakochałem. Powiedział i delikatnie ją pocałował.
- Hmm ... Ja chyba też. Odwzajemniła pocałunek.
*Rano.:
- Niall .. Cam gdzie mój loczek, a tak wgl wy tu razem.?! Pytała zdziwiona.
- Tak .. A Hazza poszedł. Powiedziała Cam zakołopotana.
- Camill .. Ile my się znamy .? Mów gdzie on jest. Uniosła ton Roxanne.
- No okej .. poszedł z Lou do Josha .. powiedział że nie daruje mu tego co tobie zrobił.
- Ale on jest nie obliczalny.. Powiedziała i szybko wybiegła.
- Ale ich jest dwóch poradzą sobie. Krzykneła Cam.
Gdy Rox dobiegła do dawnego domu zobaczyła jak Josh bije się z Hazzą, a Lou dzwoni na policje. Chciała ich rozdzielić ale wiedziała jaki jest Josh, Hazza zabronił
dziewczynie by wtrącała się w ich bujkę. Gdy policja przyjechała zabrała Josha, a Rox razem z chłopakami wróciła do domu.
- Głuptasie mówiłam ci byś odpuścił. Powiedziała ocierając tym razem ona rane Hazzy.
- No ale. .. Nie pozwole by ktoś tak krzywdził mojego skarba. Powiedział całując ją.
- KOcham Cię .. Dodał.
- Ja Ciebie też. Odpowiedziała kontynułując pocałunek.
______________________________________
Specjalny imagin dla Rox. Przepraszam za wszystko. <33 Brakuje mi Ciebie wariatko.xdd :*
sobota, 12 stycznia 2013
*Oczami Rox
Następnego dnia obudziłam sie cała w skowronkach. Gdy odbyłam poranną toaletę poszłam zrobić sobie śniadanie. W tym momęcie zadzwonił do mnie Harry.
- Hej Rox. Masz może ochote się przejść. ? Spytał
- Nom, czemu nie. Odpowiedziałam przełykając kanapkę.
- No to wpadnę po ciebie tak za pół godziny. Odpowiedział i się pożegnał.
Szybko ubrałam niebieską bejsbolówkę, zielone rurki i do tego czerwone conversy. ( Chyba tak to się pisze xd). Lekko się pomalowałam i spiełam włosy w kitkę.
Szybko minęło pół godziny i przyszedł po mnie Hazza.
- No Hej. Idziemy. ? Spytał witając się w drzwiach.
- Hej, mhm. Odpowiedziałam zamykając drzwi.
Hazza oprowadził mnie troche po okolicy i poszliśmy na jakąś polane.
- Rox .. Mam małe pytanko.
- Tak.? Spytałam zaciekawiona.
- Jutro mamy koncert. Przyszła byś z Cam. ?
- Jasne. Tylko jest jeden mały problem.. Nie mam biletów. Powiedziałam .
- To jest już załatwione. Prosze. Jeden dla Ciebie a drugi dla Cam. Chociaż pewnie Niall już to załatwił. Zaśmiał się i wręczył mi bilety. Nie wiedziałam co powiedzieć i w ramach podziękowania pocałowałam go w policzek.
- Takie podziękowania mi pasują. Powiedział.
- Ciesze się, teraz musze już lecieć musze jeszcze z Cam pogadać. Powiedziałam spoglądają na zegarek i przepraszając chłopaka wstałam.
- Odprowadze cię. Powiedział i chwycił mnie za ręke.
Przez całą drogę się śmialiśmy i rozmawialiśmy o sobie. Wcześniej go nie znałam . Niall opowiadał mi o nim ale nigdy nie miał czasu na to by spotkać się ze swoją kuzynką. Ale cieszę się że wreszcie go poznałam . Te jego nieziemskie oczy i burza loczków. No po prostu booooski.!
Gdy Hazza mnnie odprowadził podziękował za spotkanie i próbował się do mnie zbliżyć. Nie chciałam by to tak szybko się potoczyło więc szybko lekko odwruciłam głowę, pocałowałam go w policzek i zwiałam do domu. Gdy weszłam nie mogłam uwierzyć w to co chciał zrobić Hazza. Oparłam się o drzwi i ześliznełam się na ziemię.
* Oczami Harrego.
Zadzwoniłem do Rox czy się ze mną spotka. Zgodziła się, przez całe spotkanie patrzałem w jej śliczne oczy i na jej rudawo- brązowe włosy kture rozwiewały z wiatrem.
Gdy wręczyłem jej bilety była w niebo wzięta, nawet dała mi całusa w policzek. Chciałem odwrucic głowe by wyszło na to że całuje ją w usta. Ale po chwili rozmyślem uświadomiłem sobie że nie mam szans. Gdy ją odprowadzałem świetnie się bawiliśmy. Cały czas na jej twarzy widniał śliczny uśmiech, pokazujący jej rząd śnieżno białych ząbków. Chyba po raz pierwszy się zakochałem ale nie chce popsuć tego co pomiędzy nami jest. Na końcu spotkania chciałem ją pocałować ale chyba się speszyła i odwruciła głowę. Teraz mam pewność że ona nie czuje tego samego co ja do niej.
Niall'er ciągle mi o niej opowiadał że jest ładna i wgl ale gdy zobaczyłem ją w świecie realnym była jeszcze piękniejsza.
Nie wiem co dalej będzie dalej ale chce by było jak najlepiej.
Następnego dnia obudziłam sie cała w skowronkach. Gdy odbyłam poranną toaletę poszłam zrobić sobie śniadanie. W tym momęcie zadzwonił do mnie Harry.
- Hej Rox. Masz może ochote się przejść. ? Spytał
- Nom, czemu nie. Odpowiedziałam przełykając kanapkę.
- No to wpadnę po ciebie tak za pół godziny. Odpowiedział i się pożegnał.
Szybko ubrałam niebieską bejsbolówkę, zielone rurki i do tego czerwone conversy. ( Chyba tak to się pisze xd). Lekko się pomalowałam i spiełam włosy w kitkę.
Szybko minęło pół godziny i przyszedł po mnie Hazza.
- No Hej. Idziemy. ? Spytał witając się w drzwiach.
- Hej, mhm. Odpowiedziałam zamykając drzwi.
Hazza oprowadził mnie troche po okolicy i poszliśmy na jakąś polane.
- Rox .. Mam małe pytanko.
- Tak.? Spytałam zaciekawiona.
- Jutro mamy koncert. Przyszła byś z Cam. ?
- Jasne. Tylko jest jeden mały problem.. Nie mam biletów. Powiedziałam .
- To jest już załatwione. Prosze. Jeden dla Ciebie a drugi dla Cam. Chociaż pewnie Niall już to załatwił. Zaśmiał się i wręczył mi bilety. Nie wiedziałam co powiedzieć i w ramach podziękowania pocałowałam go w policzek.
- Takie podziękowania mi pasują. Powiedział.
- Ciesze się, teraz musze już lecieć musze jeszcze z Cam pogadać. Powiedziałam spoglądają na zegarek i przepraszając chłopaka wstałam.
- Odprowadze cię. Powiedział i chwycił mnie za ręke.
Przez całą drogę się śmialiśmy i rozmawialiśmy o sobie. Wcześniej go nie znałam . Niall opowiadał mi o nim ale nigdy nie miał czasu na to by spotkać się ze swoją kuzynką. Ale cieszę się że wreszcie go poznałam . Te jego nieziemskie oczy i burza loczków. No po prostu booooski.!
Gdy Hazza mnnie odprowadził podziękował za spotkanie i próbował się do mnie zbliżyć. Nie chciałam by to tak szybko się potoczyło więc szybko lekko odwruciłam głowę, pocałowałam go w policzek i zwiałam do domu. Gdy weszłam nie mogłam uwierzyć w to co chciał zrobić Hazza. Oparłam się o drzwi i ześliznełam się na ziemię.
* Oczami Harrego.
Zadzwoniłem do Rox czy się ze mną spotka. Zgodziła się, przez całe spotkanie patrzałem w jej śliczne oczy i na jej rudawo- brązowe włosy kture rozwiewały z wiatrem.
Gdy wręczyłem jej bilety była w niebo wzięta, nawet dała mi całusa w policzek. Chciałem odwrucic głowe by wyszło na to że całuje ją w usta. Ale po chwili rozmyślem uświadomiłem sobie że nie mam szans. Gdy ją odprowadzałem świetnie się bawiliśmy. Cały czas na jej twarzy widniał śliczny uśmiech, pokazujący jej rząd śnieżno białych ząbków. Chyba po raz pierwszy się zakochałem ale nie chce popsuć tego co pomiędzy nami jest. Na końcu spotkania chciałem ją pocałować ale chyba się speszyła i odwruciła głowę. Teraz mam pewność że ona nie czuje tego samego co ja do niej.
Niall'er ciągle mi o niej opowiadał że jest ładna i wgl ale gdy zobaczyłem ją w świecie realnym była jeszcze piękniejsza.
Nie wiem co dalej będzie dalej ale chce by było jak najlepiej.
niedziela, 6 stycznia 2013
Niespodzianka Rox w Mullingar. *.*
Co było jeszcze dziwniejsze Niall nie przyszedł sam, była z nim Rox,
- Rox.! Co ty tu robisz.?! żuciałam się na szyje dziewczyny.
- Niall to mój kuzyn, zapomniałam powiedzieć. Powiedziała strasznie się śmiejąc.
Kryła to tyle czasu .. no ale cóż .. nawet fajnie. Jej zawsze podobał się Hazza opowiadała o nim dniami i nocami. Dziewczyna była w nim tak zauroczona że świata po za nim nie widziała.
- Gotowa.? Spytał Niall.
- Jasne.
Wziełam torebkę i wyszliśmy. Świetnie się bawiliśmy . Niall pokazał mi i Rox pare zakątkówtego pięknego miasta Mullingar.
W pewnym momęcie zaproponował byśmy poszli do jego domu gdzie będą na nas czekali inni członkowie zespołu. Nie miałam pojęcia co zastane w środku.
- Heeej.! Przywitali się w samym progu chłopacy.
- Yyy cześć. Wydusiłam wreszcie z siebie.
Gdy weszliśmy chłopcy uparli się na zrobienu ciasta. Ja i Rox nie miałyśmy innego wyboru i zgodziłyśmy się zrobić to przepyyyszne ciasto malinowe.
- Camill, uwaliłaś mnie mąką. Powiedział Liam.
- Och nie marudz nic cię nie stało. Powiedział Niall.
- Ale z ciebie baba. Odezwał się Lou.
- Ja ci dam baba.
Liam wzioł do garści mąkę i zaczoł żucać nią w Louisa.
Wszystcy świetnie się przy tym bawili. Gdy zabawa się skończyła nie było mowy o upieczeniu ciasta, za miast tego trzeba było posprzatać całą kuchnie z tego białego puchu.
Każdy wzioł się za sprzątanie i w miare szybko to mineło. Rox oznajmiła że musi już leciec. Ja nie chciałam zostawać sama i też jakoś prubowałam wybrnąć z tego.
- Odprowadzimy was. Odezwał się Hazza spoglądając na Nialla i na mnie.
- Czemy by nie . Odezwałam się i postanowiliśmy już wychodzić.
W trakcie drogi ja rozmawiałam z Rox o tym jak tutaj trafiłą i wgl. Opowiedziała mi całą historie. Jej mama zmarła a jej tata był irlandczykiem, w Polsce wszystko przypominało im ich mame Rox, więc postanowili że będą mieszkali teraz w irlandii.
- No to tutaj, dziękuję wam że mnnie odprowadziliście.
Powiedziała i każdego ucałowała w policzek, potem Hazza chciał zaprosić Rox na randkę ale strasznie się wstydził.
- Ja no bo.. Rox, chciała byś może .. noo.. Nie mógł dokończyć bo Niall mu przerwał.
- On chce zapytać czy się z nim umówisz.
- Jasne . Zadzwoń jeszcze jutro to się dogadamy.
Powiedziała dziewczyna i weszłaa do domu.
Chłopcy potem odprowadzili też mnie, w trakcie drogi Harry ciągle dziękował Niallowi że umówił go z Rox.
Dotarliśmy juuż pod mój dom.
- No to teraz czas na mnie. Powiedziałam niechętnie.
- No to pa. Powiedział Hazza całując mnie w policzek.
- Wejdz jeszcze do okna. Powiedział Niall i też ucałował mój policzek.
________________________________________________
No to prosze opowiadanie. <33 Następna część będzie o Rox i Hazzie. Rozśpiewanej miłości. <33
- Rox.! Co ty tu robisz.?! żuciałam się na szyje dziewczyny.
- Niall to mój kuzyn, zapomniałam powiedzieć. Powiedziała strasznie się śmiejąc.
Kryła to tyle czasu .. no ale cóż .. nawet fajnie. Jej zawsze podobał się Hazza opowiadała o nim dniami i nocami. Dziewczyna była w nim tak zauroczona że świata po za nim nie widziała.
- Gotowa.? Spytał Niall.
- Jasne.
Wziełam torebkę i wyszliśmy. Świetnie się bawiliśmy . Niall pokazał mi i Rox pare zakątkówtego pięknego miasta Mullingar.
W pewnym momęcie zaproponował byśmy poszli do jego domu gdzie będą na nas czekali inni członkowie zespołu. Nie miałam pojęcia co zastane w środku.
- Heeej.! Przywitali się w samym progu chłopacy.
- Yyy cześć. Wydusiłam wreszcie z siebie.
Gdy weszliśmy chłopcy uparli się na zrobienu ciasta. Ja i Rox nie miałyśmy innego wyboru i zgodziłyśmy się zrobić to przepyyyszne ciasto malinowe.
- Camill, uwaliłaś mnie mąką. Powiedział Liam.
- Och nie marudz nic cię nie stało. Powiedział Niall.
- Ale z ciebie baba. Odezwał się Lou.
- Ja ci dam baba.
Liam wzioł do garści mąkę i zaczoł żucać nią w Louisa.
Wszystcy świetnie się przy tym bawili. Gdy zabawa się skończyła nie było mowy o upieczeniu ciasta, za miast tego trzeba było posprzatać całą kuchnie z tego białego puchu.
Każdy wzioł się za sprzątanie i w miare szybko to mineło. Rox oznajmiła że musi już leciec. Ja nie chciałam zostawać sama i też jakoś prubowałam wybrnąć z tego.
- Odprowadzimy was. Odezwał się Hazza spoglądając na Nialla i na mnie.
- Czemy by nie . Odezwałam się i postanowiliśmy już wychodzić.
W trakcie drogi ja rozmawiałam z Rox o tym jak tutaj trafiłą i wgl. Opowiedziała mi całą historie. Jej mama zmarła a jej tata był irlandczykiem, w Polsce wszystko przypominało im ich mame Rox, więc postanowili że będą mieszkali teraz w irlandii.
- No to tutaj, dziękuję wam że mnnie odprowadziliście.
Powiedziała i każdego ucałowała w policzek, potem Hazza chciał zaprosić Rox na randkę ale strasznie się wstydził.
- Ja no bo.. Rox, chciała byś może .. noo.. Nie mógł dokończyć bo Niall mu przerwał.
- On chce zapytać czy się z nim umówisz.
- Jasne . Zadzwoń jeszcze jutro to się dogadamy.
Powiedziała dziewczyna i weszłaa do domu.
Chłopcy potem odprowadzili też mnie, w trakcie drogi Harry ciągle dziękował Niallowi że umówił go z Rox.
Dotarliśmy juuż pod mój dom.
- No to teraz czas na mnie. Powiedziałam niechętnie.
- No to pa. Powiedział Hazza całując mnie w policzek.
- Wejdz jeszcze do okna. Powiedział Niall i też ucałował mój policzek.
________________________________________________
No to prosze opowiadanie. <33 Następna część będzie o Rox i Hazzie. Rozśpiewanej miłości. <33
sobota, 5 stycznia 2013
Imagin o Niallu *.*
Heej . Postanowiłam dodać Imagina, opowiadanie będzie jutro. Ale mam pewne plany by usunąć bloga. Jeśli będzie co najmniej 5 kom. nie usune. Ale teraz życzę miłego czytania.! <333
-[T.I] Idziesz czy nie.?! Wołała [I.T.N.P]
-Idę.
Wybierałyście się do chłopaków z One Direction. Wczoraj poznałyście ich na koncercie. Bardzo się polubiliście i chłopcy zaproponowali wam wspólne spędzenie dnia.
-Heej.. Przywitałyście się w progu z Lou.
- Heej.!Hazza, Niall, Zeyn, Liaaam.! [T.I] i [I.T.N.P] przyszły, szybko chodzcie tu.!
Krzyknął do chłopaków uradowany Louis.
- No wreszcie.! Krzyknęli wszyscy przytulając was, a wy zaczełyście się śmiać.
Gdy weszłyście do środka chłopcy zaproponowali by pooglądać horrory. Nie protestowałyście i zaczęliście oglądać. Bawiliście się świetnie. Rzucaliście w siebie popcornem i wgl. Po całym oglądaniu Odezwał się Zayn.
- Może zostały byście na noc.? Spytał .
- Nie wiem czy to dobry pomysł. Powiedziała [I.T.N.P]
- Proszeee.! *.* Mówił Hazza.
- No okej, tylko ten jeden raz. Powiedziałaś.
Wzieliście wszyscy prysznic i poszliście do pokoi. Ty spałaś w pokoju Nialla a [I.T.N.P] Hazzy.
Niall wręczył ci jakieś spodenki i bluzke byś miała w czym spać.
- Ślicznie tak wyglądasz. Powiedział gdy wyszłaś z łazienki.
- Dziękuje. Zaśmiałaś się.
- Nooo.. to ja śpie na podłodze. Powiedział kładąc na podłoge pościel.
- Nie.! Ja tam śpie. Sprzeciwiłaś się ale Niall pozostał na swoim.
*Noc.
- Niall śpisz.? Spytałaś z wyrzutami że musi tam spać.
- Nie. Powiedział spoglądając na Ciebie.
- Nie moge patrzeć jak się tam męczysz. Wskakuj tu. Powiedziłaś robiąc miejsce blondynowi.
- Zimno mi. Powiedział, a ty wtuliłaś się w jego tors.
- Przepraszam. Powiedziałaś i odwróciłaś się w drugą stronę.
- Ale nie masz za co , w sumie tak było mi cieplej. Odpowiedział z promiennym uśmiechem.
Leżeliście tak ale jakoś oboje nie umieliście zasnąć.
-Kocham Cię. Szepnełaś.
-Coo.? Spytał
-Nic
-Słyszałem.
-Źle słyszałeś.
Strasznie się speszyłaś i próbowałaś uniknąć wzroku chłopaka.
- Ja Ciebie też. Powiedział po chwili, po czym delikatnie cię pocałował.
*Rano.
Niall obudził cię lekkim muśnięciem twoich ust.
- Dzień Dobry. Wyspała się pani.? Spytał z zadowoleniem.
- Tak, a pan.?
- Też, masz gilgotki.? Spytał z irytacją..
- Nie.! Niall nawet nie próbuj .! Krzyczałaś ale on rzucił się na Ciebie i strącił Cię z łóżka spadając na Ciebie. Niall pocałował Cię i do pokoju weszli chłopcy.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)