piątek, 18 stycznia 2013

Imagin dla Rox


Hazza właśnie wprowadził się do dzielnicy Rox. Chłopak postanowił zrobić imprezę by poznać nowych sąsiadów.Rox dowiedziała się o impezie i postanowiła pujść tam ze
swoim chłopakiem Joshem.
- Kochanie idziesz.? Wołała do chłopaka.
- No już ide ... boże co za ... Niedokończył.
*Na imprezie:
- Hej. Przywitał się w progu Hazza po czym się przedstawił.
- Hej. Odwzajemniła Rox i również się przedstawila.
- No Siema, mam nadzieje że jakieś dupy będą. Powiedział Josh .
- Ej . Krzykneła Rox szturchając chłopaka.
- No żartuje. Dodał i wszedł do środka witając się z kumplami.
Zabawa się rozkręcała a Josh razem z nią. Zaprosił Rox do tańca i ruszyli tańczyć.
- Przepraszam. Powiedziała Rox ponieważ musiała wyjść do toalety.
Gdy Roxanne wróciła nie mogła uwieżyć w to co widziała, a mianowicie to jak Josh całował się z najwiekszym wrogiem Rox, Nathalie.
- Jak pogłeś. Krzykneła i uderzyła chłopaka.
- Przykro mi maleńka takie życie. Odparł i znowu kontynułował pocałunek.
Roxanne szybko wybiegła z imprezy a Hazza odrazu za nią.
- Nie płacz, nie jest tego wart byś płakała. Prubował pocieszyć Rox.
- No ale on .. sam widziałeś. Powiedziała przez łzy.
- Nie martw się. Choć pobawimy się razem, pokaż mu że z nim czy bez niego dasz rade.
Rox wzieła się w garść i poszła z zielono-okim loczkiem.
Rox świetnie się z nim bawiła. Gdy impreza się skończyła zaproponowała by pomuc Harremu ogarnąć ten burdel ktury panował po imprezie.
Chłopak zgodził się.
- Mam dla Ciebie propozycje, wiem że mieszkasz z Joshem, więc jeśli zechcesz po tym co ci zrobił .. too możesz u nas przenocować.
Powiedział z nadzieją.
- Oj nie Harry, nie będe dla kogoś problemem. Powiedziała i spojrzała na niego.
- No ale jaki problem. Ja Cię zapraszam .. i nawet nie próbuj odmówić.
Roxanne nie mogła się sprzeciwić ponieważ Hazza był już ubrany i brał kluczyki od samochodu.. Gdy dojechali Rox poprosiła loczka by poczekał na nią w samochodzie.
Mineło 15 min. i Rox wybiegła z płaczem.
- Prosze, zabierz mnie z tąd, Hazza błagam szybko. Mówiła przez łzy ocierając krew cieknącą z jej policzka.
- Rox.! Co ci się stało.?! Pytał zdenerowany odjeżdżając od dommu.
Gdy dojechali Hazz wzioł zeczy dziewczyny i zaniósł do swojego pokoju, po czym poszedł do ubikacji by opatrzeć rane Roxanne.
- Siadaj tu i mów co się stało. Powiedział do dziewczyny wyciągając gazik i wodę utlenioną.
- Gdy przyszłam po rzeczy Josh zaczoł się mnie czepiać i pytać czy ja i ty .. Pytał o głupie rzeczy. Wtedy nie wytrzymałam i uderzyłam go a on .. sam widzisz .Aua.
Dodała gdy Hazza ocierał jej rane.
- Co za idiota.! Wiem że to troche za wcześnie . ale Rox jaa .. ja się chyba zakochałem. Powiedział i delikatnie ją pocałował.
- Hmm ... Ja chyba też. Odwzajemniła pocałunek.
*Rano.:
- Niall .. Cam gdzie mój loczek, a tak wgl wy tu razem.?! Pytała zdziwiona.
- Tak .. A Hazza poszedł. Powiedziała Cam zakołopotana.
- Camill .. Ile my się znamy .? Mów gdzie on jest. Uniosła ton Roxanne.
- No okej .. poszedł z Lou do Josha .. powiedział że nie daruje mu tego co tobie zrobił.
- Ale on jest nie obliczalny.. Powiedziała i szybko wybiegła.
- Ale ich jest dwóch poradzą sobie. Krzykneła Cam.
Gdy Rox dobiegła do dawnego domu zobaczyła jak Josh bije się z Hazzą, a Lou dzwoni na policje. Chciała ich rozdzielić ale wiedziała jaki jest Josh, Hazza zabronił
dziewczynie by wtrącała się w ich bujkę. Gdy policja przyjechała zabrała Josha, a Rox razem z chłopakami wróciła do domu.
- Głuptasie mówiłam ci byś odpuścił. Powiedziała ocierając tym razem ona rane Hazzy.
- No ale. .. Nie pozwole by ktoś tak krzywdził mojego skarba. Powiedział całując ją.
- KOcham Cię .. Dodał.
- Ja Ciebie też. Odpowiedziała kontynułując pocałunek.

______________________________________
Specjalny imagin dla Rox. Przepraszam za wszystko. <33 Brakuje mi Ciebie wariatko.xdd :*

1 komentarz: